Szczepienia

Jaka jest skuteczność szczepień? Temat ten nurtuje mnie od pewnego czasu. U starszych dzieci nie zastanawiałam się nad tym, ponieważ one przechodziły szczepienia bezboleśnie.

W zeszłym roku, w listopadzie Mateusz zaczął okropnie kaszleć i trwało to do ferii zimowych. Zrobiłam mu wtedy całe mnóstwo badań, w tym przeciwciała w klasie IgG (pamięć immunologiczna) na krztusiec (Bordetella pertussis).

Powyżej 10 lat norma <38U/ml, a Mateusz miał >200…

A przecież był szczepiony zgodnie z kalendarzem szczepień i przeciw krztuścowi też! W okresie choroby wziął trzy antybiotyki i jak kaszlał – tak kaszlał. Krztusiec to 100 dni kaszlu, on kaszlał dłużej.

W środę 19 października zaszczepiłam Maksa przeciw polio (domięśniowo) i przeciw krztuścowi. W czwartek miał gorączkę. W piątek pokazywał, że boli go ucho prawe. Pojechaliśmy do laryngologa, który potwierdził, że ucho prawe jest czerwone i przepisał… kropelki otinum… Wyżebrałam jednak augmentin, nie wierząc w sukces takiego leczenia. Jednak jak obiecałam tak zrobiłam i nie podałam antybiotyku przez pięć dni. Od piątku do środy Maks coraz bardziej kaszlał i od 26 października bierze augmentin. Dziś byłam u lekarza i gardło nadal ma czerwone. Przed nami więc jeszcze tydzień leczenia. Dodam jeszcze, że zaczerwienienie po szczepieniu na lewym ramieniu mimo okładów z sody utrzymywało się ponad 10 dni.

I mam taki dylemat – szczepić, nie szczepić… Pomoże czy zaszkodzi?!