Miesięczne archiwum: Czerwiec 2019

Czternaste urodziny w pizzerii

17 czerwca obchodzę urodziny. Zwykle mama staje na głowie, żeby wymyślić coś specjalnego. Od siedmiu lat była na urodzinach piniata, konkursy dla moich kolegów i tort ze świeczkami, dlatego zdziwicie się oglądając zdjęcia, że w tym roku mama poszła na łatwiznę…


Koledzy, koleżanki i Pani Edyta wyściskali mnie mocno i złożyli mi życzenia od serca.

W domu mama zrobiła tort i zdmuchnąłem 14 świeczek.

Dostałem fajną grę.

Na urodzinach był też tata. Nie uwierzycie, ale to mogło być ostatnie nasze wspólne zdjęcie, gdyż dwa dni później tata dostał zatoru płucnego i lekarze ledwo uratowali mu życie!!!

Przedstawienie na Dzień Rodziny

Maks wziął udział w powtórkowym przedstawieniu z okazji Dnia Rodziny, ponieważ w czasie pierwszego występu był w Wesołej Krainie. W tym roku rodzice i zaproszeni goście mogli zobaczyć muzyczną adaptację bajki o Kopciuszku przy muzyce zespołu Queen.

Jak widać Maks należał do ekipy troszczącej się o porządek w zamku. Wyglądał bardzo profesjonalnie i elegancko, a prace porządkowe  wykonywał z uśmiechem ( przynajmniej podczas przedstawienia)

W klasie wszyscy aktorzy zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie. Oliwia i Kamil grali główne role: Oliwia-Kopciuszka, a Kamil-Księcia. Kuba był heroldem, Olek był rumakiem ciągnącym karetę Kopciuszka, a Amelka jest tu w stroju panny tańczącej na balu w zamku (gdyż miała dwie role w przedstawieniu)

Szkolne przedstawienia w Maksa szkole są zawsze wzruszające!

Warsztaty kulinarne z Myszką Norką.

Moja mama lubi wkręcać mnie w gotowanie. Kiedy Pani w szkole powiedziała jej, że słabo mi idzie obieranie warzyw, kupiła nową obieraczkę i wróciliśmy do wspólnego gotowania. Na dodatek Klub Myszki Norki ogłosił konkurs na potrawę obiadową z cukinii i bakłażana i oczywiście moja mama musiała wziąć w nim udział, a że beze mnie nie mogła, więc zatrudniła mnie jako gościa specjalnego!

U nas w domu często cukinię wykorzystuje się jako bazę do warzywnego dania w piątek. W zależności od tego co można kupić na bazarze do cukinii dodajemy cebulę, marchewkę, kawałek selera, fasolkę szparagową, brokuła i pomidory. Bakłażana jemy rzadko, ale mama zobaczyła go na bazarze w cenie 1 zł za sztukę i kupiła. Wymyśliła , że usmażymy go w cieście naleśnikowym.

Ostro wzięła mnie w obroty i relację z tego mogliście zobaczyć wcześniej.

Okazało się, że  nasza dwuosobowa drużyna zakwalifikowała się na warsztaty kulinarne, które miała prowadziła Julka Cymbaluk w sali zabaw Fikołki w Arkadii.

10 czerwca po szkole pojechaliśmy żeby gotować z Julką i Myszką Norką.

Julka wymyśliła dla nas dwa dania: Spring Rollsy z warzywami i  ryż gotowany w mleczku kokosowym Mango Sticky Rice – podany z musem z mango.

Julka pomogła mi zawijać spring rollsy.

Tu zabieram się do jedzenia ryżu z musem z mango. Na koniec warsztatów dostaliśmy dyplomy i super łyżkę!

To były bardzo fajne warsztaty, choć brakowało w tej sali obieraczek do warzyw.

Na koniec wspólne zdjęcie z Julką i Myszka Norką.

 

Panowie badajcie PSA!

O ile nagłaśnia się w  mediach, żeby kobiety robiły sobie badania profilaktyczne, które wcześnie potrafią zdiagnozować raka piersi, czy szyjki macicy, o tyle o profilaktycznych badaniach raka prostaty u mężczyzn jakoś cicho. A badania PSA z krwi nie kosztują dużo i łatwo je zrobić. Oczywiście zdarza się u 7% mężczyzn, że ich wartość PSA była mniejsza niż 1, a i tak zdiagnozowano u nich raka stercza, niemniej  jednak w większości przypadków jeśli wynik PSA po jakimś czasie się podwoi, to trzeba  się zbadać u urologa.

Lekarze powinni po 40-tym mroku życia wystawiać mężczyznom  skierowanie na PSA, ale z jakiś powodów, nadal uważa się, że rak prostaty dotyczy tylko mężczyzn po 65 roku życia!

Niestety rak prostaty atakuje coraz młodszych Panów !

Nagle okazuje się tak jak u mojego taty, że przez pięć lat wynik PSA zwiększył się czterokrotnie! Urolog bada i stwierdza obecność guza, potem każe zrobić biopsję ( choć przed biopsją jednak powinien zlecić badanie tomograficzne) i wychodzi, że jest rak prostaty i to nie mały!

A potem już tylko wchodzi w rachubę usunięcie całego gruczołu i badanie histopatologiczne wyciętych węzłów chłonnych!

Wieść gminna niesie, że rak prostaty łatwo się operuje (laparoskopowo) i szybko dochodzi się po nim do zdrowia! Oczywiście może w wyniku tej operacji być nietrzymanie moczu, ale to już wydaje się być drobiazgiem…tym, którzy takiej dolegliwości nie mają!

Taki obrazek można zobaczyć w przychodni urologicznej. Nakręcono też materiał filmowy, w którym Katarzyna Dowbor zachęca  Panów, żeby tak jak dbają o swoje auta i robią im przeglądy, tak samo żeby zadbali o siebie i badali się urologicznie. Rak prostaty często jest bezobjawowy i zaskakuje nie tylko swoją obecnością, ale i rozmiarem!

Wtedy nagle okazuje się, że w gronie znajomych są koledzy, którzy już  przeszli prostatektomię radykalną. Gdyby może powiedzieli o tym co ich spotkało, a nie uważali że to temat wstydliwy, o którym mówi się tylko tym, którzy mają tę samą diagnozę, może inni przebadali by się tak, jak koledzy mojego taty i urolog, który zlecił mu  biopsję!

 

Maks na turnusie w Wesołej Krainie

Dwa tygodnie temu Maks wrócił z Sułkowic, gdzie razem z kolegami z Zakątka 21, miał różne zajęcia usprawniające. Turnus był finansowany z subkonta Maksa, które ma w Fundacji Dzieciom Zdążyć z Pomocą”. W tym miejscu chcemy podziękować Panu Piotrowi. Dzięki wpłatom Pana Piotra Maks ma środki, aby raz w roku pojechać na taki turnus. Gorąco Panu Piotrowi dziękujemy!

W tym roku Maks miał godzinę zajęć na basenie, godzinę u logopedy, zajęcia z SI, terapię ręki oraz rehabilitację ruchową.

Basen a na nim pływanie i nurkowanie to Maksa żywioł.

Ćwiczenia fizyczne wzmacniające mięśnie oraz bieżnia – to dobry trening na utrzymanie kondycji.


Ćwiczenia równowagi

Motoryka mała ciągle jest nie wystarczająco dobra.

Po zajęciach z terapeutami był czas na aktywności z rówieśnikami.  Niektórzy rodzice nie doceniają tego jak ważne dla dziecka z niepełnosprawnością intelektualną, które zawsze jest pod czyjąś opieką i samo praktycznie nie ma szans na zawieranie znajomości, przebywanie w gronie rówieśników i wspólne z nimi gry czy zabawy. Dzięki Forum Zakątek21, miałam okazję poznać rodziców dzieci z zespołem Downa, z którymi wyjeżdżamy od 12 lat i nasze dzieci lubią ze sobą razem przebywać.

Maks zna Biankę od dawna i od 10 lat spotykają się na zlotach i turnusach.

Również Tomka i Igora Maks zna od dawna.

Na turnusie w Wesołej Krainie można kupować obiady w cateringu, albo gotować samodzielnie. W tym roku gotowałyśmy grupowo. Było super!