Miesięczne archiwum: Wrzesień 2020

Dzień Chłopaka

30 września jest Dzień Chłopaka. Nasze koleżanki z klasy przygotowały dla nas słodki list z życzeniami. W zamian za to musieliśmy dla nich zaśpiewać i  zatańczyć, ale to przecież lubi każdy z nas!


W szkole od razu pokazałem list mamie.
A w domu też czekała na mnie niespodzianka.


Dostałem kubek z Minionkiem i Minionka piłkę. To będzie mój ulubiony kubek!

Koncert Elektrycznych Gitar

Lubię muzykę i sam próbuję śpiewać. Podobają mi się koncerty, które organizuje Stowarzyszenie Bardziej Kochani. Byłem w marcu zeszłego roku na koncercie zespołu Lombard i wczoraj na koncercie zespołu Elektryczne Gitary.

Oczywiście przy wejściu na koncert trzeba było zdezynfekować ręce i ktoś nam mierzył temperaturę. Część kolegów miała maski, część nie. Za to rodzice wszyscy mieli i moja mama też.

 Można słuchać muzyki z płyt i oglądać z ekranu komputera, jednak koncert na żywo to coś innego…

Sala koncertowa była duża, ale nas widzów nie było dużo. Co drugi rząd był pusty i co trzecie krzesło w rzędzie. Na koncercie ważna jest atmosfera, którą się czuje, ale Pani Ewa Suchcicka prosiła, żebyśmy nie zbliżali się do sceny i siedzieli na swoich miejscach.

Najpierw zaśpiewał Kamil Czeszel. Ma chłopak głos i bardzo lubi śpiewać piosenki Czesława Niemena.

Po Kamilu Zagrały Elektryczne Gitary. Nie było łatwo spełnić prośbę Pani Ewy, bo nogi same rwały się do tańca. Dlatego atmosfera z drętwej na początku, zmieniła się w koncertową, kiedy wstaliśmy z krzeseł i tańczyliśmy, i śpiewaliśmy z Elektrycznymi Gitarami. Byłem bardzo zadowolony. Podobało mi się jak grali i cieszę się, że dostałem ich płytę… Siostra przegrała mi na komputer filmiki z koncertu, które nakręciła mama, więc wiem, że będę miał co przeżywać przez kolejne dni.

Ci co nie mogli być na koncercie z powodu ograniczonej liczby miejsc mogą obejrzeć koncert na komputerze.

Brawo, Brawo!

Dziękuję za koncert!

Rekrutacja na II stopień studiów dziennych

Wydawało mi się, że jak nastąpił podział na studia I i II stopnia, to można studiować coś na jednym uniwersytecie. Zakończyć to egzaminem licencjackim, a potem z tym świadectwem rekrutować się na podobny kierunek na II stopień na innym uniwersytecie…

Tak mi się wydawało, ale rzeczywistość jest inna …

Sprawa nie dotyczy oczywiście Maksa tylko jego starszego brata, który w czerwcu skończył studia I stopnia zakończone egzaminem licencjackim na UKSW i pomyślał sobie, że II stopień chce rozpocząć na MIM,  na bioinformatyce, na UW. Zarejestrował się, wpłacił wymagana opłatę. Potem pozostało już tylko czekać. 23 września dostał następującą wiadomość na swoim profilu rejestracyjnym:

Kwalifikacja na podstawie wyników osiągniętych w czasie dotychczasowych studiów.

Do kwalifikacji na podstawie wyników osiągniętych w czasie dotychczasowych studiów mogą przystąpić kandydaci, którzy tytuł licencjata, magistra, inżyniera lub równoważny uzyskali na uczelni, która ma uprawnienia nadawania stopnia doktora habilitowanego w co najmniej jednej z dyscyplin: biologia, biofizyka, chemia, biotechnologia, fizyka, informatyka lub matematyka.

Na pierwszy rzut oka uznaliśmy to za pomyłkę, ale po napisaniu maila do Komisji rekrutacyjnej okazało się, że taki jest regulamin wydziału na który rekrutował się Mateusz.

Uczelnia, na której uzyskał tytuł licencjacki nie ma uprawnień nadawania tytułu doktora habilitowanego w w/w przedmiotach, więc Mateusz nie mógł się tam w ogóle rekrutować na podstawie świadectwa. Powinien zdać egzamin wstępny.

Wszystko dobrze, tylko dlaczego kiedy napisał z jakiej uczelni ma świadectwo system go nie odrzucił, albo nie pokazał mu listy uczelni do sprawdzenia –  czy jego uczelnia ma wymagane uprawnienia?

Weszłam dziś na stronę UW i sprawdziłam rekrutację krok po kroku

Nie znalazła tam nic, co by sugerowało, że powinnam sprawdzić status uczelni, z której mam licencjat.

Weszłam więc na PEU,

Nie znalazłam tego czego szukałam…Ponoć lista takich uczelni jest łatwo dostępna w sieci, pewno można ją znaleźć, jak się dobrze poszuka. Ale żeby jej szukać trzeba wiedzieć, że jest potrzebna do rozpoczęcia rekrutacji, a tej informacji nie ma na stronie rekrutacja krok po kroku UW.

 

Rozpoczęła się szkołą

Wakacje minęły  i lato chyba też, chociaż nie kalendarzowe, bo to jeszcze trwa. Przedwczoraj była burza i lało jak z cebra. Dziś było pochmurnie, więc zaplanowane na boisku rozpoczęcie roku szkolnego siłą rzeczy odbyło się na sali gimnastycznej. Krzesła były rozstawione w tzw. bezpiecznej odległości, ale dziewczyny i tak je sobie zsunęły. W końcu przyszliśmy do szkoły, żeby być razem, a ci którzy nie przyszli, będą się uczyć w domu.


To ja w szkole w sali gimnastycznej prawie jak na pustyni…

Ale jak widzicie była nas tylko połowa…

Nauczyciele i rodzice mieli maski na twarzach i chociaż jestem do tego przyzwyczajony to jednak jest to inna inszość. Rodzice dziś mogli wejść do klasy, ale od jutra mogą wejść  tylko do szatni…

Jesteśmy teraz klasą 7b.

Po szkole pojechałem do Amelki na drugie śniadanie. Dawno się nie widzieliśmy i oboje się ucieszyliśmy że możemy pobyć razem jak za dawnych czasów.