Lubimy wycieczki. Mama preferuje te do Włoch, a dla mnie to właściwie wszystko jedno. Wycieczki, które organizuje Stowarzyszenie Bardziej Kochani są autokarowe, więc długo się jedzie, ale szczęśliwi czasu nie liczą.
Tym razem wybraliśmy się na południe Czech. Temat wycieczki – Śladami Wojaka Szwejka, ale Pragę ominęliśmy dużym łukiem i pojechaliśmy do Czeskich Budziejowic, do których wojak zawsze zdążał, ale nie doszedł, bo zawsze szedł w przeciwną stronę…
Zamieszkaliśmy w Hotelu Vita , z którego jest blisko na rynek.

Po przyjeździe zjedliśmy kolację, na którą podano czeskie przysmaki, czyli knedliki z mięsem i zupę czosnkową.

Hotel jest duży i ma kilka pięter. Razem z nami mieszkali turyści z Azji.
Tak minął nam pierwszy dzień wycieczki, bo mimo, że do Czech jest bliżej niż do Włoch to do hotelu przybyliśmy późno i już nie poszliśmy na wycieczkę po mieście, tylko spać.
