Archiwum miesiąca: maj 2026

Zwiedzamy Lund i Malmö

Wcześnie rano opuściliśmy prom w Karlskrone i autokar zawiózł nas do Lund. Jest to najstarsze miasto w Szwecji, którego powstanie  archeolodzy datują na 990 rok, kiedy to Skania była częścią Danii. Jest tam katedra pamiętająca czasy, kiedy w 1103 była kościołem katolickim. Koronowano w niej królów Danii aż do  1658, kiedy to Dania przekazała miasto Szwecji na mocy traktatu Roskilde .

W katedrze jest zegar astronomiczny, w  którym o 12.00 i 15.00 poruszają się figurki Dzieciątka Jezus i Trzech Króli i towarzyszy temu muzyka. Byliśmy w katedrze o 12.00 i zaraz jak tylko umilkły dzwięki muzyki musieliśmy ją opuścić, gdyż zaczynało się nabożeństwo…

Z katedry udaliśmy się do jednego z gmachów Uniwersytetu, żeby poszukać toalet. Okazuje się, że toalety tu są unikalne i każda ma swoją nazwę…

Jak dowiedziałam się z jednego żródła na fb, w 2020 roku powstały te nowe toalety, które w Szwecji są koedukacyjne i dostały swoje nazwy, od różnych wydziałów , żeby wizyta w toalecie była bardziej interesująca… Na pewno wzbudziła moją ciekawość!

W drodze z toalet zobaczyczliśmy galerię odcisków nosów…

Zaraz za budynkiem uniwersyteckim znajduje się skansen Kulturen, w którym można zobaczyć jak żyło się w Skanii.

Z mapką sytuacyjną w ręku wybraliśmy się na zwiedzanie, żeby przyjrzeć się im z bliska.


Nie będziemy Was zanudzać pokazywaniem każdej zagrody czy domu. Ostatnie zdjęcie to dom biskupa Jana Henryka Thomandera.

i jego żony.


Tu Maks wchodzi do ich ogrodu.

A poniżej przedstawione są charakterystyczne domy z Helsingborgu i Halmstad.


Na koniec zjedliśmy cynamonki w kawiarni , która mieści się w budynku nr 31.

Z Lund pojechaliśmy dalej do Malmö

Wycieczka do Skandynawii

Po majowym weekendzie pojechaliśmy do Gdyni, gdzie zwiedzaliśmy dwa obiekty :

Statek Muzeum  „Dar Pomorza” i Muzeum Emigracji.

Statek szkoleniowy „Dar Pomorza”  odbył pod polską banderą 102 rejsy. Ostatni we wrześniu 1981 r. do Kotki w Finlandii.

Kiedy byliśmy w ubiegłym roku w Gdyni zwiedzaliśmy Statek- Muzeum” Błyskawica”, który jest zacumowany tuż przed „Darem Pomorza”.

Natomiast moja mama zwiedzała poprzedni Okręt Muzeum „Burza”, który stał w tym porcie i  był udostępniony do zwiedzania od 1960 do 1976.


Można powiedzieć, że w zwiedzaniu statków jesteśmy rodzinnie zaangażowani.

Po zwiedzeniu statku poszliśmy na obiad do Tawerny, ale nie tej w porcie, tylko tej w parku, a po drodze minęliśmy restaurację Bollywood.

Zanim podjechaliśmy do Muzeum Emigracji zobaczyliśmy łódź podwodną „Sokół”.

Taki okręt podwodny robi wrażenie, a gdybyście chcieli go zwiedzić to też jest taka możliwość.

Muzeum Emigracji utworzono w budynku Dworca Morskiego, który przez lata służył obsłudze ruchu emigracyjnego.

Muzeum jest interaktywne. Wiele eksponatów można doknąć i  wiele historii odsłuchać …

W zainscenizowanym wnętrzu samolotu można sobie posiedzieć i popatrzeć przez okno.

Ruszyliśmy do portu, żeby wsiąść na prom Stena Line. W Gdyni autokary razem z pasażerami wyjeżdżają na prom, pasażerowie piesi i rowerowi są transportowani autobusem między terminalem w Gdyni i promami . Potem z poziomu 5 windą wjeżdża się na poziom 7 lub 8 gdzie zlokalizowane są kajuty.

W kabinie jest łazienka z prysznicem i gniazdka, do których można podłaczyć ładowarkę lub czajniczek do zagotowania wody na herbatę.
Można też wypić herbatę na 7 poziomie w barza na przeciwko sklepu bezcłowego.

W cenie biletu jest śniadanie, natomiast kolację trzeba zafundować sobie samodzielnie. Byliśmy bardzo ciekawi jak podróżuje się promem. Może było spokojne i gładkie jak stół a jednak nie mogliśmy zasnąć mimo, że było grubo po północy…

Na promie lepiej wyłączyć przesył danych, żeby nie naliczyło nam polączeń przez satelitę. Może można wykupić dostęp do internetu, ale tani to on nie jest.