Archiwa kategorii: szkoła

Zimowy pokaz mody

8 stycznia  mieliśmy w szkole imprezę pt.”Zima na górce i w górach”.  Podczas jej trwania przewodnik górski opowiedział nam o zasadach bezpiecznej wspinaczki. Potem zaprezentowaliśmy nasze kreacje zimowe, a na koniec bawiliśmy się biorąc udział w zimowych konkursach…


Tym razem zaprezentowałem spodnie z „płatkami śniegu”, jako alternatywę dla  obecnych w sprzedaży spodni z dziurami i przetarciami. Frywolitki w kształcie płatków śniegu wykonała moja mama.

Dzięki tym spodniom zakwalifikowałem się do finałowej grupy, której stroje wyróżniło jury…

Oprócz spodni miałem srebrną kurteczkę, która pamiętacie może z zabawy noworocznej, kiedy przebrałem się za kosmitę!

Brałem udział w wyścigu sanek z pasażerem i byłem ostrożny …

…aż do przesady. Ale cóż bezpieczeństwo przedkładam ponad szybkość!

Najważniejsze, że misiek dojechał na metę. Chyba znacie to powiedzenie, że pośpiech jest zgubą ludzkości?! Ja je znam i hołduję mu całym moim życiem…

Atrakcji było wiele, więc się nie dziwcie, że jestem trochę zmęczony.

Pan ratownik pokazywał nam , że można jeździć na nartach, nawet kiedy nie ma śniegu!

Dziękuję, to było fajne doświadczenie!

 

Szkolne przedstawienie wigilijne

W szkole na Czarnieckiego organizowana jest Wigilia, którą poprzedza szkolne przedstawienie, w którym biorą udział wszyscy uczniowie.

W tym roku Maks z gronem pedagogicznym tańczył wokół choinki.

Po przedstwieniui podzieleniu się opłatkiem na sali gimnastycznej, dalszą część Wigilii spędziliśmy w klasie…

Maks składał życzenia Świateczne Pani Edycie w klasie.

W klasie też zjadł ciasta wigilijne.

Dzień życzliwości

21 listopada przypadał Dzień Życzliwości. W naszej szkole obchodziliśmy go w piątek. Przez trzy tygodnie można było wrzucać listy do naszej szkolnej skrzynki życzliwości.

A w piątek każdy  z nas dostał listy, które do niego były w skrzynce.

Najpierw pokażę Wam list dla  mojej mamy, która często towarzyszy  naszej klasie na wycieczkach.

Dostałem bardzo smaczny list, prawda?

Po drugiej stronie była zdrapka…

Zdrapałem!

Mama oczywiście zobaczyła moje listy i poprosiła, żebym przeczytał jej list, z butelki.

Mama zna te wszystkie symbole, ale  zawsze udaje, że  nie wie o co chodzi, żebym ja  musiał  jej to wszysko wytłumaczyć.

Wstukałem wiadomość do mówika. Mama zadowolona, ja nie bardzo! Ktoś życzliwy  uważa, że jestem leniwy! Co za pomysł…

W Dniu Życzliwości przekazujemy sobie miłe wiadomości. Mam w klasie 4 kolegów i 3 koleżanki i dostałem dwie kartki…Myślicie, że to zbyt mało? Co to, to nie! Jak  bym dostał więcej takich listów, to miałbym dużo roboty, żeby je wszystkie mamie przeczytać. A ja i tak wiem, że my w klasie bardzo się lubimy, nawet jak nie wysyłamy do siebie liścików. Rozumiecie – oszczędzamy papier!

Muzeum Warszawskiej Pragi

Czy w muzeum mogą odbywać się przedstwienia? Do tej pory myślałem, że w muzeum tylko się zwiedza i ogląda eksponaty. Jednak ostatnia wizyta w Muzeum Warszawskiej Pragi odmieniła moje poglądy na to, co można robić w muzeum.

Razem z moją klasą byłem na wyjątkowym przedstawieniu pt.”Piraci z dna Wisły”.

Spektakl dość wyjątkowy. Połączono w nim przedstawienie muzyczne z występem cyrkowym. Fabuła osnuta wokół Wisły, choć postacie, które ją zamieszkują zwykle pływają w morzach. Poza tym na spektaklu można było robić zdjęcia, co we wszystkich innych teatrach jest zabronione.

Przedstawiam Wam „Ząbka”, tak na niego wołają bo ma na zębach aparat ortodontyczny, ale naprawdę nazywa się Marcin Ząbkowski i o nim jest ta historia.

Tu widzicie jego mamę – bileterkę z Praskiego Teatru Lalek, który się spalił i mama została bez pracy. Ta dramatyczna sytuacja wywróciła życie”Ząbka”do góry nogami.

Pakując rzeczy w piwnicy, spotkał pytona, z którym postanowił wyprawić się na poszukiwanie skarbu, który był zaznaczony na mapie znalezionej w skrzyni.

Razem z „Ząbkiem” poznaliśmy wiele ciekawych postaci:

Dziki, które ryją trawniki na Białołęce,

Grubą Kaśkę w towarzystwie Gwizdka…

Dwie tarcze wiertnicze – Annę i Marię.

I ośmiornicę, której się przestraszyliśmy!

Historia ma jednak dobre zakończenie! Jakie? Tego Wam nie powiem. Wy też powinniście zobaczyć to przedstawienie. Jest naprawdę dobre!

Na koniec zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie z pytonem.

Wernisaż w Stołecznym Centrum Edukacji Kulturalnej

W piątek 16 listopada klasa Maksa była na wernisażu podsumowującym działalność artystyczną dzieci i  młodzieży niepełnosprawnej uczęszczającej do Grupy Aktywności Twórczej w Stołecznym Centrum Edukacji Kulturalnej.

Maks obejrzał prace kolegów. Czekając na wernisaż mieliśmy okazję posłuchać jak gra na fortepianie uczeń szkoły muzycznej.

Podczas wernisażu dzieci wysłuchały dwóch opowieści. Pierwszej o wyjątkowo utalentowanym chłopcu z Japonii, który wszędzie malował koty, oraz drugiej opowieści – o jabłonce, która chciała mieć gwiazdki, takie jak na niebie…

Każdy z uczestników wernisażu otrzymał pół jabłka, a w nim swoją gwiazdkę, która symbolizuje ukryty talent.

W wirtualnej galerii znalazły się zdjęcia najlepszych prac uczestników Grupy Aktywności Twórczej. Okazało się, że najlepszą pracą Maksa w tym roku był paw.

Pamiątkowe zdjęcie z Panią Asią, która uczy nas malować.

Wspomnienia z wakacji

W SCEK malowaliśmy  wspomnienia z wakacji. Pani Asia przygotowała dla nas reprodukcje, które służyły nam za inspiracje.


Czekam na farby…

Wyjatkowo szybko powstała ta twarz…a potem artysta jakby stracił wenę!

Bardzo powoli powstawała ta praca. Autor skoncentrował się tak na postaci, że zabrakło mu sił na namalowanie tła…

Czy z lewej, czy z prawej strony nadal nie widać drugiego planu…

W końcu jednak praca została ukończona ( wspólnymi siłami)

Żegnaj piąta klaso

22 czerwca zakończył się rok szkolny 2017/2018. Pożegnaliśmy Panią Hanię -intendentkę i psycholog – Panią Beatę. Nie wróci już do naszej szkoły Pani Ania od wychowania fizycznego, na szczęście na jej miejscu sprawdził się świetnie Pan Adam. Coraz bardziej dociera do mnie, że już i Maks zbliża się coraz większymi krokami ku rozstaniu. Za rok pożegna się ze swoją wychowawczynią, a za trzy, cztery lata z całą szkołą podstawowa nr 123. I o ile wcześniej cieszyłam się kiedy moje dzieci kończyły edukację szkolną, to w przypadku Maksa koniec szkoły podstawowej nie jest przeze mnie oczekiwany jako wejście w dorosłość czy usamodzielnienie się, a raczej jako koniec szczęśliwego etapu życia, po którym już mniej niż więcej na  nas czeka, choć w latach bezwzględnych 12 lat edukacji to dopiero przygrywka do prawdziwego życia…

W oczekiwaniu na część oficjalną.

Nasza klasa znów zajęła pierwsze miejsce w konkursie zbierania nakrętek. Zebraliśmy prawie pół tony!

Maks ukończył piątą klasę

Maks w strefie edukacji porobił małe postępy, gdyż generalnie jest bardziej zainteresowany strefą relacji międzyludzkich, gdzie dobrze sobie radzi.

I tak nastały wakacje i choć pogoda tego lata zrobiła się raczej wiosenna, to jednak mamy dużo czasu dla siebie i swoich przyjemności, co oczywiście nas cieszy.

 

Urodziny Maksa na zielonej szkole

W czwartek 14 czerwca Maks obchodził swoje urodziny na zielonej szkole. Była piniata „Gwiazda śmierci” z piłeczkami w środku.

Po rozbiciu piniaty nadszedł czas na tort i dyskotekę.

Maks jak widać mocno przejęty!

Były życzenia…

…także wypowiadane na „mówiku”…

…i prezent, a potem świetna zabawa. Dziękuję Pani  Wychowawczyni za przeprowadzenie urodzinowej imprezy i zrobienie pamiątkowych zdjęć!

Oczywiście Maks tańczył patrząc na siebie w lustrze!

Dzień Rodziny 2018

25 maja uczniowie szkoły podstawowej nr 123 zaprosili rodziców na Dzień Rodziny. W tym roku szkolne przedstawienie było oparte na twórczości Kornela Makuszyńskiego, który od tego roku jest Patronem Szkoły. Motto, które charakteryzuje twórczość autora wielu powieści dla dzieci, brzmi: „Jeśli chcesz pięknie żyć- naucz się uśmiechać”.

Maks tańczył do piosenki Marchewkowe Pole...zespołu Lady Pank.

Przedstawienie jak zawsze było bardzo udane.

Obejrzeliśmy choreografie do „Awantury o Basię”, „O Dwóch takich co ukradli księżyc”, „Przyjaciela zielonego diabła” , „Szatana z siódmej klasy” i tym samym przypomnieliśmy sobie te lektury z dzieciństwa.

I ja na marchewkowym polu…

Muzeum motoryzacji w Otrębusach

17 kwietnia Maksa klasa wybrała się  kolejką WKD do Otrębusów, żeby zwiedzić Muzeum motoryzacji. Przed muzeum stoi czołg znany miłośnikom filmu „Czterej Pancerni i pies”. Dowiedzieliśmy się, że używano pięciu  czołgów do kręcenia tego filmu, w tym dwa były przekrojone, żeby można było nagrywać sceny w środku czołgu.

Obok czołgu można było zobaczyć jak wyglądał Papamobil, samochód, w którym jeździł Jan Paweł II w 1979 roku w trakcie I pielgrzymki do Polski.

Przed muzeum stoją jeszcze inne pojazdy opancerzone, do których można było sobie wsiąść i przekonać się jak mało było w nich miejsca.

Na muzeum zaadoptowano duży hangar, w którym stoją zabytkowe pojazdy. Zbiór zabytkowych samochodów jest naprawdę imponujący i podobno wszystkie są sprawne. Właściciel wynajmuje je do filmów i do ceremonii ślubnych.

Tak więc zobaczyliśmy auta dygnitarzy rosyjskich: Czajkę i Zis

Auto ZIS 110 było dla wysokich rangą dygnitarzy i przydzielał je Stalin Nie można było ich kupić…U nas takim autem jeździł ponoć Władysław Gomułka.

To jest Pontiac 6-29 BIG SIX z 1926 roku.

Oprócz samochodów w muzeum można również zobaczyć powozy konne, bryczki, rikszę i rowery dla myśliwych…