Dzienne archiwum: 11 lutego 2010

Maksio zaprasza na faworki.

Zrobiliśmy z Maksiem faworki, żeby zabrał je do OREW-u na tłusty czwartek. Mamy sprawdzony przepis: 25 dag mąki, 5 żółtek, 1 łyżeczka cukru, 2 łyżeczki spirytusu, 2 łyżeczki gęstej śmietany – z tego zagniatamy ciasto twarde jak na pierogi. Zamiast  wbijania powiatrza wałkiem w ciasto, stosujemy maszynkę do robienia makaronu. Kilkakrotne przepuszczenie ciasta pomiędzy wałkami   ” wyrzymaczki”  daje nam bardzo cienkie ciasto. faworki 1 Maks sprawdza jakość ciasta. faworki 2 – No nie, jak to ciasto wygląda! faworki 3 – Jak ja kręcę, to ciasto jest dużo lepsze! faworki 4 – Teraz kroimy na wąskie paseczki… W każdym paseczku jeszcze nacięcie do przełożenia faworka… faworki 5 Tak wygląda mój faworek. Zrobione faworki kładziemy na tacy i każdą warstwę przykrywamy ściereczką, żeby za mocno nie podeschły. Mama usmażyła faworki na smalcu i osączyła na bibułowych ręcznikach kuchennych. faworki 6 Degustacja… faworki 7 Faworki posypujemy cukrem pudrem. faworki 8 Walentynkowy faworek… faworki 10 A te faworki biorę jutro na tłusty czwartek, żeby poczęstować nimi  Panie, kolegów i koleżanki…