Kalendarz

Początek roku to dobra pora, żeby pokazać dziecku na czym polega upływ czasu i jak to się ma do kalendarza. Kupiłam kalendarz z  kartkami do zrywania. Każdego dnia przed snem Maks zrywa kartkę. Założyłam mu zeszyt, w którym zostawiamy miejsce na kartkę z kalendarza , a rysujemy w nim, lub  coś wklejamy co robiliśmy tego dnia. Ja piszę  jaka była pogoda i rysujemy – dziś deszcz i kałuże. Rano wklejamy tę zerwaną kartkę i podpisujemy – zima.

data1 data2Maksio rozpoznał na kartce trójkę i pokazałmi trzy palce!

5 myśli w temacie “Kalendarz

    1. Na czarnej tablicy wisi biała blacha (spód od reklamy Computer Associates), która robi za tablicę magnetyczną.

  1. Bardzo dziękuję Ci za ten wspaniały pomysł. Jutro lecę kupić kalendarz. Zeszyt jakiś się znajdzie…
    Do Siego Roku!

  2. Czy ty wiesz, że ja do tej pory nie zrobiłam tego kalendarza! Myślę o nim od konferencji Wielkiego Serca, potem przypomniało mi się znowu po Twoim poście. Za niedługo koniec lutego a Majka dalej bez kalendarza.

    1. W piątek 22.02 idę z wynikami. Krzywa ODTT wygląda chyba dobrze, ale wynik TSH ma drastycznie niski 0,01, kiedy norma zaczyna się od 0,6, i FT4 za wysokie, tak jakby z niedoczynności wpadł w nadczynność…

Możliwość komentowania jest wyłączona.