Wspomnienia z Turnusu w Rowach – 19.07

Tego dnia mieliśmy zaplanowaną wycieczkę do pasieki w Krzemienicy. Dzień był pochmurny więc zapełniliśmy cały autokar.

1zMaks bardzo lubi jeździć autobusami.

z2Obecni właściciele kupili tę posiadłość kilkanaście lat temu, kiedy zniechęciło ich mieszkanie w bloku. Po rocznym stażu u bartnika zdecydowali się na założenie pasieki. Na terenie pasieki obowiązuje zakaz jedzenia i picia, żeby nie nęcić pszczół, których jest tam ponoć 30 tysięcy.

az3Żona bartnika, nauczycielka z wykształcenia, prowadzi zajęcia edukacyjne dla dzieci i młodzieży. Opowiada o pszczołach, pokazuje  różne sprzęty pomocne w pszczelarstwie. Tu wirówka do plastrów miodu.

z4Maksowi wcale się tam nie podobało, był znudzony i zażyczyl sobie wizytę w toalecie.

Niestety sławojka na dworze, z której ostro woniało absolutnie zniechęciła go do wejścia.

znZnudzony i zbuntowany siedział na podwórku wycierając mur polarem.

gniazdoNie zainteresowało go gniazdo jaskółek…

ul…ani pusty ul…

z5

…ani nawet szklany ul!

Z dużą radością powitał autokar, do którego wsiedliśmy jako pierwsi i tam zjadł kanapki i napił się soku. Wróciliśmy na obiad do Albatrosa.

A po obiedzie mieliśmy przedstawienie Jaś i Małgosia wg Jana Brzechwy w wykonaniu rodziców i terapeutów.

z7Jaś i Małgosia spotkali czarownicę…

Przedstawienie było bardzo udane i o mały włos nie skończyło się przed czasem, gdyż córeczka Małgosi, kiedy zobaczyła mamę w klatce włączyła się w przedstawienie z okrzykiem- mamo uratuję cię! I oczywiście wygrażała czarownicy…

z6Na koniec wspólne zdjęcie z aktorami.

 

2 myśli w temacie “Wspomnienia z Turnusu w Rowach – 19.07

  1. Ciekawie tam mieliście, choć jak widać Maksowi akurat pszczoły nie przypadły do gustu. Coraz bardziej nachodzi mnie ochota na wspólny wyjazd z BK w przyszłym roku.

    1. Warto, może Aneta zaprzyjaźniłaby się z Natalją, która urodziła się jeden dzień wcześniej niż Aneta.

Możliwość komentowania jest wyłączona.