Wieczór z szalonymi laborantkami

Od jakiegoś czasu myślę o przygotowaniu prostych doświadczeń dla Maksa . Ja myślę, ale szalone laborantki w Rowach przygotowały proste eksperymenty z tego co można kupić w sklepie spożywczym. Ocet, soda, barwniki spożywcze, atrament, mąka ziemniaczana i oczywiście woda!
To był bardzo ciekawy pokaz, choć może Maks jeszcze nie potrafił tego docenić!
lab1
Pierwszy pokaz

Okazuje się, że na balonik napełniony wodą, który nie chce przejść przez szyjkę butelki, jest prosty sposób, który sprawia, że taki balonik prawie wskakuje do środka butelki.

Wkładamy do butelki zapalony, namoczony w spirytusie gazik. Zatykamy balonikiem z wodą szyjkę butelki. Płomień gaśnie, powstały gaz się ochładza natychmiast, tworzy się podciśnienie, które wciąga  korek (wodę w baloniku).
Drugi eksperyment

Kolorowa piana powstaje kiedy na sodę spożywczą (NaHCo3) działamy octem (CH3COOH). Wydziela się dwutlenek węgla (CO2) który tworzy pianę. Barwnik spożywczy dodany jest dla zwiększenia efektu wizualnego.

Trzeci pokaz

W tym eksperymencie wykorzystujemy to samo zjawisko fizyczne co w pierwszym, czyli nagle ochłodzenie gazów. Tworzy się podciśnienie i wciąga wodę do słoika

Czwarta zabawa z cieczą, nie cieczą

Ciecz nieniutonowska robimy mieszając mąkę ziemniaczaną z wodą, tak, żeby można było ugnieść z tej masy kulkę. Kiedy przestajemy ściskać kulka skrobiowa natychmiast rozpływa nam się w ręce.

A tak Maks bawił się cieczą nienewtonowską
lab3

2 myśli w temacie “Wieczór z szalonymi laborantkami

  1. Wspaniałe szalone laborantki – fantastyczny wieczór doświadczeń, cudowny turnus :)Aniu, dziękuję za to, że mogłam dzięki Twoim filmikom, opisom, zdjęciom jeszcze raz doświadczyć wspaniałości turnusu, Kadry, tematów, zabawy, cudownych wspólnych chwil,…Pozdrawiam Was słonecznie :)

Możliwość komentowania jest wyłączona.