Miesięczne archiwum: Wrzesień 2015

Zajęcia z ceramiki

Klasa Maksa bierze udział w projekcie artystycznym pracowni Ogrod Sztuk. We wrześniu kończą rozpoczęty na wiosnę projekt robienia pomocy terapeutycznych.
We wtorek 8 września wycinali z gliny kształty psów i kotów.
maks1
Maks zbiera siły do wygniatania gliny.
maks2
Wycina foremkami kształty

maks3
Trzeba delikatnie wypchnąć paluszkami wycięty w glinie kształt.
maks5

maks7
Było świetnie!

Urodziny Kamila

W sobotę Kamil zaprosił Maksa na swoje urodziny. Zaczęły się od spaceru do kręgielni.

k1

Spacer dobra rzecz, tym bardziej że pogoda dopisała.
kr1

kr2

kr5

kr0

Po pobycie na kręglielni – Maks zgłodniał i zasiadł za stołem.
ur1

ur2

Po pizzy na tort już nawet nie przyszedł tylko zasiadł przy – małym Adibu…
ur5

ur4
Ciekawa też była gitara elektryczna…
ur3

„Cela” odpowiedź na zespół Downa – 3 wydanie

1 września, w Domu Literatury na Krakowskim Przedmieściu, odbyła się promocja książki Anny Sobolewskiej pt. „Cela”. Spotkanie prowadził Andrzej Suchcicki, a zaproszonymi gośćmi była bohaterka książki Cecylia Sobolewska, profesor  Wojciech Otto i oczywiście autorka – Anna Sobolewska. Zgromadzonych gości powitał Jacek Moskwa.

cela1

Pierwsze wydanie „Celi ” było w 2002 roku, a następne wydania są wzbogacone o kolejne rozdziały. W ostatnim wydaniu Anna Sobolewska opowiada  o dorosłości swojej córki i jej kolegów  z zespołem Downa. Komentuje (ponoć ostro i sarkastycznie) również wpływ ideologii komercyjnej na rehabilitację osób niepełnosprawnych, który sprawia, że rodzice małych dzieci czują lęk, że jeśli nie zapłacą dużych pieniędzy, to ich dzieci popadną w demencję. Anna Sobolewska wspomniała o konflikcie  pokoleniowym pomiędzy rodzicami dorosłych osób z zespołem Downa, a rodzicami małych dzieci, którzy nie kontaktują się z jej pokoleniem i uważają, że upośledzenie swoich dzieci dadzą radę naprawić przy zastosowaniu właściwej terapii… Pani Anna wspomniała o tym, że występowanie przeciwko różnym oszołomom – traktuje jako swego rodzaju  misję.

„…żyjąc z naszymi dziećmi – powiedziała – musimy się stale bawić” i tu przytoczyła czterokrotnie wypowiedź Mirona Białoszewskiego, który zapytany ile czasu będzie się jeszcze bawił, odpowiedział – „Całe życie na tym zeszło”.

cela2 cela3

Po części oficjalnej obie panie – autorka i bohaterka – podpisywały swoją książkę.
Książka „Cela” z pewnością jest na polskim rynku wydawniczym ewenementem. Rzadko, która proza epicka mówiąca o niepełnosprawności doczekuje drugiego wydania… Nie mówiąc już o trzecim.

Witamy w III b

Maks i jego koledzy z klasy dostali jeszcze rok (wydłużenie etapu edukacyjnego), żeby utrwalili to, co jeszcze rok temu było dla nich za trudne… O dziwo to my rodzice zabiegaliśmy o to wydłużenie… I (o dziwo) jesteśmy z tego zadowoleni…

Maks poszedł do szkoły trochę wcześniej, więc zaczęliśmy od zabawy w Parku Żeromskiego.
rano

Jak już poszliśmy do szkoły – spotkaliśmy Amelkę i zrobiliśmy zza krzaka – a kuku! Dzieciaki widziały się niedawno, niemniej jednak ucieszyły się na swój widok.

Spontaniczne powitania przed szkołą, gdzie spotkaliśmy Igę z Olkiem, mogę określić jednym słowem – radość , albo dwoma – wielka radość!
a4
b5
Nasza klasa III b zwarta i gotowa na nowe wyzwania.

m1
W klasie trzeba będzie podwyższyć stoły – urośliśmy!
Nasza Pani zorganizowała nam klasowe wyjście z rodzicami na lody! Poszliśmy do art-cafe

m2
m3
m5
m7

Było fajowo – lodowo!
l6