Miesięczne archiwum: Październik 2018

Nauka programowania

Dziś już przedostatni dzień VI Warszawskiego Festiwalu Kultury bez Barier. Wybraliśmy się z Maksem do Urzędu Komunikacji Elektronicznej na naukę programowania przy użyciu gry edukacyjnej – „Scottie GO”.

Fabuła gry jest następująca: robocik Scottie podróżuje w kosmosie swoim statkiem. Kiedy chciał się napić wody jego statek zderzył się z satelitą, woda wylała się na panel sterujący, doszło do zwarcia i eksplozji. Statek rozpadł się na kawałki, które spadły w różne miejsca planety Ziemia, ponieważ podczas zderzenia pojazd Scottiego był w jej polu grawitacyjnym. Zadaniem gracza jest pomóc Scottiemu poznajdować kawałki rakiety i złożyć je od nowa.
W tym celu, linia po linii, dziecko buduje program na specjalnej planszy. Po zrobieniu zdjęcia tabletem uruchamiany jest Scotti, który porusza się według napisanego programu. Program tworzy się korzystając z tekturowych linii z różnymi komunikatami: start, krok, skręć w prawo, skręć w lewo, podnieś, przeskocz…., koniec

Po ułożeniu linii programu trzeba zrobić zdjęcie tabletem i sprawdzić, czy robocik dobrze wykona zadanie, które mu zaprogramowaliśmy.

Potem na ekranie tabletu obserwujemy, czy program zadziałał, czy nie. Jeśli nie, to musimy poprawić którąś linię programu i ponownie zrobić zdjęcie…

Tak wygląda gra „Scottie GO”.

Na początku Maks był zainteresowany. Początki są dość proste, choć trzeba dobrze orientować się w przestrzeni i wiedzieć w którą stronę skręcić, oraz ile kroków zrobić.

Na koniec zajęć dzieci dostały dyplomy.

Podczas warsztatów pani porozumiewała się z dziećmi niesłyszącymi za pomocą języka migowego. Tu też widać różnicę w funkcjonowaniu osób z deficytami. Prościej coś wytłumaczyć gestami osobom w normie intelektualnej, które nie słyszą, niż osobie upośledzonej, która słyszy, ale nie bardzo rozumie co ma zrobić.

Zapisując się na warsztaty trzeba było podać rodzaj niepełnosprawności dziecka, żeby organizatorzy zapewnili mu właściwe wsparcie. Maksem był jedynym dzieckiem niepełnosprawnym intelektualnie. Wszystko tłumaczyłam mu sama i niestety nie mieliśmy żadnego profesjonalnego asystenta, który by nas wspierał!

Wspomnienia z wakacji

W SCEK malowaliśmy  wspomnienia z wakacji. Pani Asia przygotowała dla nas reprodukcje, które służyły nam za inspiracje.


Czekam na farby…

Wyjatkowo szybko powstała ta twarz…a potem artysta jakby stracił wenę!

Bardzo powoli powstawała ta praca. Autor skoncentrował się tak na postaci, że zabrakło mu sił na namalowanie tła…

Czy z lewej, czy z prawej strony nadal nie widać drugiego planu…

W końcu jednak praca została ukończona ( wspólnymi siłami)