Wielka Sobota Maksa

Dzisiaj Maksio z rodzeństwem pojechał święcić jajka do Księdza Wojtka w Lesie Bielańskim. Dawno tam nie był, więc jak burza przeleciał przez kościół i Podziemie Kamedulskie. Nie zatrzymał się przed obrazem Zbigniewa Dowgiałły pt” Smoleńsk”, ani przy stole, na którym jego rodzeństwo ustawiło koszyczek ze święconką, ani przy Grobie Pańskim. Wyszedł na dwór i pospieszył na karuzelę. Tam cały szczęśliwy kręcił się i kręcił…

Wracając do domu wstąpili do sklepu, żeby kupić mąkę razową do wypieku chleba. Akurat w wejściu do Kauflandu stoi samochód-bujawka. Maks wskoczył do niego i nie chciał za nic go opuścić… Wrócili do domu,a Maks jeszcze sporo czasu spędził w naszym aucie siedząc na miejscu kierowcy!

Wyszliśmy z Tomkiem nawiedzić Grób Pański w naszej parafii św. Franciszka. Patrzyłam na małe dzieci, które przyszły z rodzicami do kościoła święcić jaja. Po poświęceniu pokarmu podchodziły do Grobu Pańskiego, patrzyły z zaciekawieniem na spoczywającą w grobie postać Jezusa. Pytały, słuchały odpowiedzi rodziców…

Pomyślałam o moim Maksie, o jego świecie… Jaki jest ten „downowy”  świat? Jak mam się do niego dostać z opowieścią… o Jezusie!

Z okazji Świąt Zmartwychwstania Pańskiego życzymy wszystkim, którzy odwiedzają Zakątek Maksa, błogosławieństwa i obfitości łask Bożych oraz rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy!

2 myśli w temacie “Wielka Sobota Maksa

  1. Aniu na pewno znalazłaś sposób, aby przekazać Maksiowi dobrą nowinę. Tomek starszy, ale dopiero w tym roku jakby zrozumiał co to Zmartwychwstanie Pańskie.
    Wierzę, że i u Was przyjdzie ten czas

Możliwość komentowania jest wyłączona.