Iga u Maksa

W piątek było bardzo gorąco, więc zaprosiłam Igę, żeby wpadła do nas pokąpać się wakacyjnie…

im1 im2

Zaczęliśmy od pluskania się w wodzie.

im3 im5

Po basenie koniecznie wizyta u lekarza i sprawdzenie czy kąpiel wyszła pacjentowi na zdrowie.

im7

Maks chyba za dużo opił się wody więc dostał waciki dentystyczne do osuszenia jamy ustnej.

im8

Po zabawie w lekarza czas na ciastolinowego fryzjera i lody.

im9

Po zabawie z ciastoliną czas na malowanie.

im10

im11

Artyści szybko uporali się z tematem pracy.

im12

Maks namalował właśnie tak i więcej już nic dodać na kartonie nie chciał.

im14

Po malarskim plenerze czas na zabawę w domu. Pędzące po torach kulki bardzo spodobały się Idze.

im16

Po kulkach  – Kraina Lodu i taniec do piosenek z tego filmu

im17

Jak już mocno się zmęczyli, Iga zaproponowała Maksowi  korepetycje z czytania. Wprawdzie zaczęły się wakacje, ale w wakacje też warto coś poczytać, nie wiem tylko czy sylaby sa wystarczająco atrakcyjne do czytania, ale od czegoś trzeba zacząć!

im18

Maks bardzo zaangażował się w rolę ucznia , a Iga w rolę nauczycielki.

im19 im20

Metoda Krakowska jak widać jest dobrze opanowana przez Igę i Maks musiał się poddać wszystkim poleceniom korepetytorki.

 

Koniec roku szkolnego 2015/2016

W piątek o  9.00 zebraliśmy się na sali gimnastycznej, żeby uroczyscie zakończyć naukę w trzeciej klasie.

krm1

Maks zadowolony czeka na rozpoczęcie uroczystości. Klasa Maksa zajęła, po raz kolejny, pierwsze miejsce w zbieraniu nakrętek.

kr6

Dostali prezent od opiekunek samorządu szkolnego.

Po części oficjalnej wszyscy przeszliśmy do naszej sali. Tam Pani Edyta wręczyła dzieciom świadectwa ukończenia trzeciej klasy.

krm3

krmaksA więc żegnaj szkoło i witajcie wakacje!

Klasowy grill na zakończenie roku szkolnego

W tym roku Pani Edyta zaprosiła dzieci i rodziców ze swojej klasy na grill, na boisku szkolnym w czwartek o 17.00.
gr1

Zaraz po zajęciach na świetlicy Maks i Amelka czekają na rodziców.

gr5

Maks miał kłopoty żołądkowe, więc zamiast jedzenia kiełbasek wybrał huśtanie się z Olkiem.

gr6

Olek huśtał się imponująco wysoko!

gr8

Szybko dość wróciliśmy do domu, gdyż Maks nie czuł się dobrze.

Nastolatek

17 czerwca Maks skończył jedenaście lat, a tym samym przeszedł do grupy nastolatków.

W piątek obchodził swoje  urodziny w klasie,  a w sobotę zaprosił swoich kolegów i koleżanki z rodzeństwem do domu. W tym roku postanowiłam nie wkładać do piniaty ani słodyczy, ani  zabawek, tylko koperty ze wskazówkami gdzie  szukać jaj dinozaurów.

Zaczęło się na sportowo:

spo1 spo2

Następna zabawa to zgniatanie stopą baloników napelnionych wodą

bal1

bal2

Zabawa bardzo się podobała. Niestety szybko zabrakło pełnych balonów.

bal3

Po haśle – kto najwięcej zgniecie, czas na zachętę, kto najwięcej zbierze resztek po balonach…

am2

Tablet z „mówikiem” cieszył się dużym zainteresowaniem gości…

am3

Maks i Iga –  jako Bob budowniczy i Marta…

am4

Niestety pas z narzędziami wymagał przedłużania…

 

 

am1

Tegoroczna piniata – jajo dinozaura. W środku były koperty dla każdego dziecka.

Zadanie polegało na wyjęciu z koperty polecenia napisanego w symbolach „mówika” i odnalezieniu w domu ukrytych jaj dinozaurów. Po znalezieniu jaja należało pomóc wykluć się dinusiowi, pokolorować jego białe ciało i złożyć z części dinozaura w całość.

bal4

bal5

jajo

Maks rusza szukać jaja dinozaura, a Basia już pomaga wykluć się dinozaurowi z żółtego jaja.

am7

Maks wylosował dinozaura, którego jajo ukryte było w pralce.

am8

Teraz należy rozerwać jajo i uwolnić dinozaura.

am9Wyklutego, białego dinusia trzeba ozdobić – pokolorować …

am10

Wszyscy pracowicie kolorują swoje dinozaury.

Czas na tort urodzinowy z jedenastoma świeczkami

bal6

bal7

bal8

Udało się!

Po jubilacie  wszyscy po kolei zdmuchiwali świeczki na torcie bezglutenowym.

tort

Na zaproszeniu, które Maks rozdał kolegom w klasie, była prośba o przyniesienie kostiumu kąpielowego. Kiedy impreza się zaczynała wiał zimny wiatr i raczej nie przewidywałam kąpieli. Jednak gdy Basia z Igą przebrały się w kostiumy, postanowiłam nalać wody do „basenu”.

am12

Woda bardzo ożywiła towarzystwo…

am13

…i chociaż było ciasno to jednak każdy z nich wkładał głowę pod wodę.

bal11

am15

Serniczek, a na nim żonglująca króliczka.

am17

Basia zorganizowała zabawę w twistera, a rodzice grali w dobble…

dobb

dobble1

A w niedzielę Maks był w kościele w Parafii Dzieciątka Jezus. Tam jest taki zwyczaj, że dzieci, które miały w minionym tygodniu urodziny dostają w niedzielę aniołka i wszyscy śpiewają dla nich życzenia. Dziś aniołka dostał Maks i zaśpiewaliśmy mu „życzymy, życzymy”…

aniol1 anil2

Pierwsza zielona szkoła Maksa

Od 8 do 10 czerwca Maks był ze swoja klasą na zielonej szkole w Anielskiej Zagrodzie na Kurpiach. Zwykle zielone szkoły organizuje się dla kilku klas, ale Maksa Pani zabrała tylko ich klasę. Plan zielonej szkoły stawiał na samodzielność uczestników i zdobywanie przez nich różnych sprawności.

m1

Po przyjeździe chwila relaksu w stodole, w której umieszczono wiele gier i atrakcyjnych sprzętów.

m2

m3

Po rozpakowaniu się wszyscy, oprócz dyżurnych przygotowujących obiad, poszli do lasu na spacer.

m5

Maks próbuje połamać patyki na ognisko.

m6

Zaproszenie  do pokoju…

m6a

Po pierwszym dniu czas na odpoczynek…

Następnego dnia z czwartek po śniadaniu była wyprawa i zakupy samodzielne w sklepie na wsi. Po powrocie obiad, zajęcia logopedyczne pod chmurką a następnie zdobywanie sprawności leśnika .

ma1

Maks przeprawia się przez rów.

ma2

Rzut szyszką, kto najdalej rzuci?…

ma3

Ćwiczenia przy drzewie.

mami1

Po powrocie do Zagrody odpoczynek przed kolacją, a w nocy podchody!

maksnoc

 

III Warszawski Dzień Energii

W niedzielę 5 czerwca dwie grupy z formacji Norka Dance miały swój występ na scenie, na Agrykoli. Przyjechaliśmy godzinę za wcześnie. Na szczęście wystawcy już byli i można było przyjrzeć się z bliska samochodom z napędem elektrycznym.

Samochody bardzo interesują Maksa, więc spędził w nich sporo czasu.

ag1

Ten –  to właściwie zadaszona wersja motoru i też takie trzeba mieć na niego prawo jazdy. Po mieście może na jednym ładowaniu z domowego gniazdka zrobić 100 km.

ag2

Rower typu riksza ze wspomagany napędem elektrycznym.

ag3

Samochód  elektryczny dwuosobowy produkcji włoskiej za jedyne 20 Euro…

ag4

Pomysł, który znają fanowie serialu „Allo, allo”. Kręcąc pedałami roweru napędzasz  dynamo, które produkuje prąd. Im szybciej  kręcisz, tym więcej wytwarza się energii i zapala się kolejna lampka led…Maks zachęcil tatę, żeby razem z nim pedałował.

ag6

Tata dał radę zapalić wszystkie lampki, Maks tylko trzy dolne…

ag7

Maks wykazał się sporym zaangażowaniem.

Po tych atrakcjach podeszliśmy pod scenę, żeby  Maks się ustawił do występu.

ag9

ag10

Po występach obu grup poszliśmy pod namiot Fundacji Zdążyć z Pomocą, żeby napić się wody.

ag13

ag14

Było gorąco i Maks po występie był bardzo zmęczony.

Ostatnie zajęcia w grupie Norka Dance

W sobotę odbyła się ostatnia próba taneczna przed niedzielnym występem na Agrykoli. Po próbie Pani Kasia rozdała dzieciom dyplomy i każdy dostał kalanchoe w doniczce.

so1

Odpoczynek, po ostatniej w tym sezonie tanecznym, próbie.

so2

so3

Pani Kasia i pan Maciej dziękują dzieciom za wytrwałość.

so4

Każde dziecko będzie się opiekować swoją żyworodką.

 

 

so6

so8

so9

Na koniec pamiątkowe zdjęcie młodszej grupy tanecznej formacji Norka Dance.

Po części oficjalnej był poczęstunek.

sa10

Dziękujemy Panu Maciejowi za serce, które wkłada w każde zajęcia i Pani Kasi za czuwanie nad całością!

Czwartek i piątek

W tym roku Maks przyjechał tylko na tydzień turnusu. Musieliśmy wracać do domu już w piątek wieczorem, gdyż w  sobotę mieliśmy ostatnią próbę w grupie tanecznej Norka Dance, a w niedzielę występ na Agrykoli. Poza tym, od środy 8. czerwca wyjeżdżał z klasą na zieloną szkołę.

cz1

W czwartek Maks miał wszystkie możliwe zajęcia i bardzo napięty grafik – terapię ręki miał przełożoną na rano, zaraz po integracji sensorycznej.

cz2

Pani Dorota go pochwaliła, więc po dobrej postawie już zostało tylko wspomnienie.

cz3

Od pani Doroty biegiem do pana Grzegorza. Nakręcanie  kulki na śrubę.

cz5

Labirynt…

cz6

Widać duże zaangażowanie…

cz7

Kolorowanie – tego nie lubimy…

cz9

cz10

…Za to bębny i perkusję lubimy bardzo!

cz12

Po zajęciach z terapii reki – zajęcia z logopedą, panią Basią.

lo1

Dobieranie podpisów do rysunków. Co robi pani? Co je? Tu akurat lody.

lo2

lo3

Z miny widać – tego nie lubimy – ale przy wsparciu, dajemy radę.

lo4

Jak już wiadomo co i jak, to dalej pójdzie „z kopyta”.

lo5

Radość i zadowolenie!

Od 10:00 basen z panem Robertem. Dziś zabawy z piłką…

ba2

ba1

ba3

Maks ma swój pomysł na wykorzystanie kosza, chce go położyć i wsadzić do siatki głowę… A wieczorem pani Edyta zorganizowała dzieciom projekcję filmu. Był popcorn – zupełnie jak w kinie.

k0

k1

Dzieciom bardzo podobał się film.

W piątek po zajęciach – zabawy organizowane przez Kubę.

p1

p2

Koledzy z zakątkowych zlotów i turnusów.

p3

Bieganie dookoła huśtawki i kto nie zdąży usiąść na ławce – odpada.

p4

Pamiątkowe zdjęcia przed odjazdem. Przyjechał tata Piotrka. Jest okazja usiąść na skuterze!

p7

p8

Fajnie było, ale się skończyło i czas wracać do domu!

Dzień Dziecka w Zaździerzu

Dzień Dziecka na turnusie zaczyna się jak zwykle – zajęciami. Niektóre dzieci to pewnie od samego rana dostają prezenty, a dla mnie były: zajęcia na basenie, ćwiczenia u pana Marcina i tak dalej, i tak dalej…

cwicze

cw1Ładnie chodzę w jedną i drugą stronę…

cw2 cw3Wkładam na kijek lejek, ale jakiś krótki

cw4Utrzymuję kije  skośnie,choć to wcale nie jest łatwe jak się leży na plecach

cw6

Myślałem, że będę toczył się w tej beczce…

cw7

Ale nie, siedzę i czuję się jak w gnieździe pisklę…

cw8

Wolę jednak jazdę na prawdziwym koniu!

Po zajęciach u pana Marcina zjechałem windą do pani Klaudii

awinda1

Przywołałem windę!

awinda2

Wybrałem parter – zresztą innego wyboru nie miałem.

awinda4

Wysiadłem z windy. Pokazałem mamie gest więcej, ale więcej jazdy windą nie było…

awina6

Patrzyłem jak drzwi windy się zamykają. No nic to! Idę do pani Klaudii.

Na turnusie tak już jest, że mama pilnuje zegarka i tego, żebym na czas się przebrał i trafił do właściwego pokoju. Ja bym chciał trafić do naszego i pooglądać Domisie, ale to dopiero jest możliwe, gdy skończę terapię reki u pana Grzesia.

ped1

Pani Klaudia jest też logopedą, dlatego ma w pokoju duże lustro. Położyła przede mną cukierki na tacy… (jest Dzień Dziecka przypominam!), ale te cukierki są z tektury…

ped2

Ale myślę sobie, znajdź dobrą stronę tej sytuacji! I znalazłem! Jest lustro, a ja lubię na siebie patrzeć, bo bez fałszywej skromności bardzo się sobie podobam, niezależnie od tego, czy mam cukierki do jedzenia czy z papieru!

ped4

Widzicie jak przekraczam lewa ręką linię środkową ciała? Widzicie moja minę? Nie jestem zadowolony…

ped5

Teraz zeszyt i ołówek i liczę. Dam radę bo nie wiecie, ale na youtube nauczyłem się liczyć do sześciu sam i to po angielsku!

ped6

Liczę do dziewięciu, też dobrze.

ped8

Nareszcie moje klimaty. Muzyka i pokazuję: głowę, ramiona i palce.

Pokazywałem to, kiedy miałem cztery lata. Teraz mam dziesięć, ale nie jestem małostkowy.

ped9

Teraz usta i potem nos, znacie – to naśladujcie!

Na koniec, w nagrodę (w końcu to Dzień Dziecka!) mogę wejść do basenu z piłkami i odpalić muzyczkę z pieska… Lata mijają a ten piesek nic się nie starzeje!

ped10 ped11

No i to było by na tyle…

dd0

Poszliśmy na obiad. Ciocia Marta strzeliła mi z mamą fotkę! Ale prawdziwy Dzień Dziecka zaczął się dopiero o 18:00.

dd1

Do Zaździerza przyjechały też dzieci na zieloną szkołę. One miały atrakcje na boisku, a my przy ognisku. Dlatego chyba się nie dziwicie, że czym prędzej wkręciłem się do ich grupy.

sk1

Najpierw ustawiłem się w kolejce po miecz z balona.Potem z tym mieczem biegałem i skakałem…

sk2

Wszyscy czekali kiedy wreszcie przeskoczę przez skakankę…

sk3 sk5

Nie było łatwo, choć bardzo się starałem…

sk7 sk9 sk10

Tu byłem bliski sukcesu, nabrałem w płuca powietrze i skoczyłem!… Ale za wcześnie!

sk12sk11

No nie udało się, może innym razem. Zresztą skakanka to nie jest sprzęt dla chłopaka, chyba że dla boksera, ale boks to nie moja bajka.

Za to w grze w piłkę nożną poszło mi o wiele lepiej!

pil2 pil3 pil5 pil6

pi1 pi2 pi3

dd8

dd7

Z piłką koszykowa tez sobie radziłem.

pil1

dd5

dd6

Nie myślcie, że w ogóle nie bylem na ognisku. Byłem, ale krotko…

dd10 dd11

Pani Edyta podarowała nam prezent. Wędkę i ryby do łowienia! Podziękowałem Jej jak umiałem.

dd12

Potem Kuba puszczał banki, a ja je mieczem przebijałem.

Zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie- turnusowe dzieciaki razem.

dd4

A potem znów pobiegłem na boisko…

dd2

Bardzo się nabiegałem i fajnie się bawiłem. Było cudnie!

Wtorek w Zaździerzu

We wtorek zaczynaliśmy zajęcia o godzinie 10:00. Przyszliśmy, jak zwykle wcześniej. Pan Robert z Panią Małgosią uczyli skakać do wody Kubę i Tomka, więc Maks do nich dołączył.

wt1

Po basenie, po wysuszeniu włosów  chwila oczekiwania na kolejne zajęcia.

wt2

A po zajęciach poszliśmy z Tomkiem i jego mamą na spacer brzegiem jeziora.

wt3

Znaleźliśmy fajne miejsce na odpoczynek.

wt4

Nie było kamieni, a patyków też było mało, więc Maks nie miał czym rzucać do wody.

wt5

Piłkarzyki cieszyły się dużym powodzeniem.

wt6

Igor choć mały, znalazł sposób, żeby grać i naprawdę świetnie dawał sobie radę!