Dzienne archiwum: 17 października 2010

Trening słuchowy – Domisiowy

Na rynku usług terapeutycznych bardzo rozpowszechniony jest trening słuchowy Tomatisa, a także Johansena. Szkoła Krakowska poleca jednak polski program „Słucham i uczę się mówić”, na który składają się 4 płyty CD z książeczkami „Sylaby i rzeczowniki”, oraz inne pozycje z tej serii. Nie jest prosto nauczyć małe, niepełnosprawne  dziecko, żeby słuchało w słuchawkach na uszach. My zaczynaliśmy oswajać Maksa ze słuchawkami puszczając mu z youtube’a  jego ulubione piosenki z Ulicy Sezamkowej. Powoli zwiększał się czas, w którym słuchał przez słuchawki. Teraz już potrafi wysłuchać całej jednej książeczki z sylabami, albo piosenek Domisiów z płyty CD. Bardzo brakuje mi na rynku śpiewanych sylab, żeby dziecko mogło zaśpiewać ulubione piosenki prostymi sylabami: ba, ma, pa…Maks bardzo lubi oglądać Domisie i słuchać ich piosenek. Dlatego mówię, że Maks preferuje Domisiowy trening słuchowy. Często jak się obudzi pokazuje gestem, że chce założyć słuchawki i wtedy puszczam mu płytę CD z Domisiowymi spiewankami. sluch1 Maksio słucha sylab zaczynających się na spółgłoskę P. sluch2 Tu na kolanach Mateusza. sluch 3 Maksio lubi płytę  „Co to, kto to?”, która wprowadza dziecko w świat dźwięków i odgłosów, z którymi spotyka się w domu, na spacerze, obcując ze zwierzętami czy słuchając instrumentów muzycznych. sluch 4 Maks najbardziej lubi dźwięki wydawane przez instrumenty muzyczne i tu pokazuje Makatonem, że gra trąbka. sluch5 Tu słucha piosenki Domisiów – stuka w okno promyk słońca, gdyż pokazuje na palcach – jeden, drugi, trzeci… sluch 6 Muzyce musi towarzyszyć taniec, jeśli Maks nie tańczy to, w jego zastępstwie, robią to pacynki. Tu – piesek.